Cześć, nazywam się pixel. Mam 23 lata, problemy w szkole, zastój tworczy, jazdy ze starymi, chorobę Scheuermanna, wrodzony talent do komplikowania sobie życia i... Ech, szkoda gadać...
Po prostu przejebane.
Wpisy z kategorii 'Tips'
27
12

now loopin’: Noon + DJ Twister - Bonus Breakz

“Pamiętaj, żeby zawsze zakładać najpierw skarpetki, a dopiero później wąskie spodnie. Nie odwrotnie.” ;)

27
12

now loopin’: NOT - To Taka Gra

Lobo, Superman, czy Spiderman nigdy mnie nie ruszali, za to nie można było mnie oderwać od Szninkla, czy Osiedla Swoboda. Mam dość specyficzny gust, jeżeli chodzi o komiksy. Wstyd się przyznać, ale nie pamiętam już kiedy ostatni raz miałem w łapach Produkt, czy coś równie interesującego… Ale jest kilka internetowych wytwórni pasków, których odwiedzanie poprawia mi humor. Znasz Sinfest? Tatsuya Ishida wyprodukowal już ponad 2600 pasków z przygodami Slick’a, Nique i reszty bandy.

Wpadłem ostatnio na pomysł, żeby zdobyć je wszystkie. Nie ma nigdzie gotowej paczki, więc trzeba zrobić to samemu. Żeby oczywiście nie było za lekko, okazało się, że nazwy plików zawierają daty wydania, a nie same numery odcinków. Narzędzia zbrodni? Ja wybralem BASH’a i cURL’a :)

sinfestdl.gif

Skrypt odpalamy na każdej maszynie z bash’em klepiąc ./dl.sh. Nie zapomnij o utworzeniu katalogu img/w katalogu ze skryptem, do którego zapisywane będą paski komiksu. Legenda:

$ddd - double digit day
$ddm - double digit month
curl -x 209.81.96.54:8080 - adres serwera proxy, przez który puszczamy cały ruch. Nie chcemy przecież, żeby właściciel się zorientował, że kto właśnie zużył mu ponad 130MB quoty i w ramach zemsty zablokował nam dostęp do nowych odcinków ;) Chociaż z drugiej strony - oglądając je strona po stronie wygenerowalibyśmy większy ruch… :P

Teraz wypadałoby się wytłumaczyć z niechlujnego algorytmu, z którego wynikałoby m.in, że każdy miesiąc ma 31 dni… W historii publikacji komiksu zdarzały się dni, a nawet tygodnie, kiedy nie był on publikowany i w przypadku próby sciągnięcia takiego pliku kończymy z plikiem tekstowym z komunikatem błędu zwróconym przez serwer. Skoro i tak będziemy musieli to odcedzić, to załatwimy przy okazji dni, które nie istnieją (np. 31 lutego). Wystarczy posortować pliki wg. rozmiaru i wywalić najmniejsze (przyda się włączenie podglądu miniaturek zawrtości plików).

Kilka podpowiedzi na koniec: serwery proxy możesz znaleźć na proxy-list (podrzucił Malin). Czasami zdarza się, że proxy dostaje timeout, plik nie zostaje pobrany i curl przechodzi do następnego (i często pomija w ten sposób po kilkanaście odcinków z rzędu) - Na koniec, po odcedzeniu śmieci, przelicz pliki, zeby upewnić się, że masz komplet. Przy okazji odkryłem również, że w archiwum sinfest’a jest błąd w numeracji - brakuje jednego numeru, choć komiksy ukazały się dzień po dniu ;)

27
12

now loopin’: The Killers - Move Away

Im dłużej i dokładniej coś planujesz, tym bardziej i silniej się na samym końcu rozpierdala. Zawsze.

27
12

now loopin’: Hatiras - Spaced Invader

Pieniądze szczęścia nie dają. Pamiętaj.

27
12

now loopin’: Afront - Amerykański sen

Do komunikacji IM używam AdiumX (1.0b24). I oczywiście mam problem z gadu. Problem jest dość wyczesany… Ustalmy fakty - codziennie o 5:30AM serwer gadu-gadu resetuje połączenie. Jeżeli ręcznie nie zrobie reconnecta, to gad nie wstanie. Ale jeżeli odpale gada i zapomnę go ubić przed wyjściem do pracy, to mam pozamiatane. Ja się łącze Mirandą, wbijam sie na serv, a tym czasem Adium (odpalone w domu) zyskuje świadomość. Kuma, że straciło połączenie i robi reconnecta wywalając mnie na Mirandzie.

- staaaryyy! Ale przecież OS X jest systemem unix-based… wbijasz się przez SSH i jazda!
- no niby tak, ale nie mam publicznego IP. I chuj w kawie. SSH/VNC/ARD odpadają.
- shame…

No i zwykle kończyło się telefonem do domu, wysłuchaniem ostrego kurwienia za pobudkę o 9:05 i prośbą o reset maszyny…

- staaaryyy! Ale przecież OS X jest systemem unix-based… ubijasz proces drugiego usera!
- no niby tak, ale ten user nie ma praw administratora,a ja hasła nie mam po to, by je podawac innym…
- no w sumie tak…
- i w dodatku po resecie wszystkie działające appsy (niezapisane fragmenty kodu, projekty z Photoshopa, pobierane pliki, etc.) zostają ubite do momentu zalogowania.
- shame…

Ale tak było do dzis. Dzisiaj wpadłem na przezajebiste rozwiązanie - filtry wiadomości w Apple Mail + AppleScript. Zaczynamy od tego drugiego. Odpalamy edytorek i klepiemy:

tell application "Adium"
    repeat with accountID in accounts
        disconnect accountID
    end repeat
end tell

Banał, c’nie? Załatwiam tym odrazu wszystkie konta, żeby Miranda mi nie marudziła.

Następnie odpalamy Mail’a i tam w Preferences (⌘,) -> Rules klikamy Add Rule i montujemy coś takiego:

Mail rule dla AdiumX

Teraz tylko wystarczy wysłać maila z pixel@przejebane.com, którego temat będzie brzmiał “disconnect adium” i po odebarniu go na tak skonfigurowanej maszynie, Adium grzecznie się rozłączy. Pamiętaj tylko, że tworząc regułę “From: (is equal to) …” nie daje Ci stuprocentowej pewności, że to tylko Ty możesz wydać takie polecenie, dlatego im więcej utworzysz reguł podnoszących poziom złożoności autoryzacji i identyfikacji maila, tym lepiej dla Ciebie. Preparowanie normalnych/codziennych maila i zaszywanie poleceń w długich tekstach jest dość dobrym pomysłem. Hashowanie poleceń i umieszczanie ich w wiadomościach jest jeszcze lepszym. Przyjrzę się temu jak tylko ogarnę się z tego co mnie aktualnie pochłania.

linkdump