Cześć, nazywam się pixel. Mam 23 lata, problemy w szkole, zastój tworczy, jazdy ze starymi, chorobę Scheuermanna, wrodzony talent do komplikowania sobie życia i... Ech, szkoda gadać...
Po prostu przejebane.
Wpisy z kategorii 'Przejebane'
27
12

now loopin’: Pezet/Noon - Te Same Dni, Te Same Sny

iTunes sam wylosował. Chciałbym wrócić do tamtych czasów, kiedy miałem 16/17lat, tamtej muzy, tamtego designu, którym strasznie się jarałem, moich guru z tamtych lat, czasów bez kart kredytowych, bez domen, do życia na 56kbps - wtedy było zajebiście.

27
12

now loopin’ : Santogold - Say Aha

Swoja drogą, po ostatnich przygodach z tumblr’em, twitter’em, blip’em i im podobnym, dziwnie się czuję musząc dodatkowo wymyślać tytuły wpisów… No i muszę oduczyć się pisania <140 znakowych postów…

27
12

now loopin’: Weird All Wrong - Nothing At All

Wracam tu zawsze, kiedy zaczyna się robić kiepsko. Tym razem nie jest inaczej… Przejebane. Bardzo przejebane.

27
12

now loopin’: Moby - Flower

Ostatnio policzyłem w ilu miejscach mam zapisywaną historię swoich konwersacji via IM/SMS (posortowane pod względem używalności):

  • - maszyna w domu
  • - maszyna w pracy
  • - telefon
  • - laptop
  • - serwer uczelniany

Cytowanie dawnych rozmów nie jest już takie łatwe i przyjemne… Ale ja nie o tym. Mialem wczoraj zajebisty pomysł. Tak zajebisty, że aż się nim podzieliłem, żeby go nie zapomnieć. Jest 01:55AM, a ja się wkurwiam, bo osoba z którą o tym rozmawiałem już śpi. Tak samo zresztą wszystkie maszyny w pracy i nie ma żadnych szans, by dobrać się do tego przed nadejściem poranka. Kurwa!

M. in. dlatego właśnie moje domowe laboratorium jest otwarte całą dobę i można się do niego dostać z każdego miejsca na świecie.

27
12

now loopin’: Damien Rice - Woman Like A Man (Live, Unplugged)

Już dawno nie oblałem się colą w tak debilny sposób, jak przed chwilą…

27
12

now loopin’: Brudne Serca - Masz Prawo

Śniło mi się dzisiaj, że pod ostatnim postem miałem 14 komentarzy i każdy wjeżdżał mi na ambicje, opierdalając za zastój na przejebanym. Chyba czas najwyższy ogarnąć to wszystko i wyprowadzić swoje blogi na prostą.

27
12

now loopin’: Kabuki feat Jenna G - Rock This Style

pixelontour.gif

27
12

now loopin’: Bloc Party - Sunday

Zawsze kiedy wchodzę do łazienki, coś co tam zastanę musi mnie wkurwić. Zawsze.

Jakiś czas temu nauczyłem się chodzić do łazienki za każdym razem w kapciach, po tym jak wjebałem się na przesiąknięty wodą dywanik, którego ktoś w zdecydowanym przypływie intelektu użył po wyjściu spod prysznica. Podczas domówki Geciu wjebał się na taką samą minę. Niektórym nie wytłumaczysz, że takie przedmioty mają inne zastosowania i można zamiast tego użyć drugiego ręcznika.

Odrazu widać, że pod tym samym dachem mieszka kobieta. Nie, nie chodzi o opuszczanie klapy, ale jesteś blisko. Nasza muszla dorobiła się ostatnio leśnego zapachu, spowodowanego zainstalowaniem pojemnika z żelem do wc. Odrazu widać czyja to sprawka, nawet pomijając fakt, że załoga zza ściany ma problem z kupowaniem papieru - chodzi o miejsce umieszczenie wspomnianego pojemnika. Nie po lewej. Nie po prawej. Z przodu. Pierwszy raz widziałem taką instalację, ale ograniczyło się to tylko do faktu zdumienia całą sytuacją, kiedy nad nią stałem (nad muszlą, nie nad kobietą, przyp. red.). I wszystko było spoko do momentu, w którym pojawiłem się w wc w celu załatwienia grubszej sprawy. “Wchuj niewygodnie” idealnie oddaje opis zajścia. Czy za każdym razem, odwiedzając łazienkę i siadając na muszli, ona się o to ociera, żeby mieć w majtkach aromat Puszczy Kampinowskiej? Nie czaje.

27
12

now loopin’: The Killers - Move Away

Im dłużej i dokładniej coś planujesz, tym bardziej i silniej się na samym końcu rozpierdala. Zawsze.

27
12

now loopin’: The Fray - How to save a life

…are sad. Pretty ironic.

linkdump