27
12
now loopin’: DNB Arena Podcast: Sigma & MC Rage
Wychodząc do pracy jak zwykle nie wyłączyłem maszyny - tym razem nie dlatego, że coś zasysałem, ale dlatego, że miałem odpalony projekt i zapisanie go + zamknięcie wszystkich appsów zajęłoby pewnie chwilę. W drodze do biura pomyślałem, że cała ta sytuacja ma jeden plus - przynajmniej nie będę rozpraszany i może uda mi się w końcu zabrać za prywatne projekty…
W pewnym momencie miranda na maszynie w pracy zaczęła robić w kółko reconnecty. Odpaliłem szybko putty’ego, wklepałem IP i moim oczom ukazały się zbawienne słowa: “login as:” ]:> I to by było na tyle z mojego zabierania się za własne projekty :P
A wystarczyło wygrepować proces Adium i go ubić.
Następnym razem man killall.
Ewentualnie killall -9 Adium.
ps -A | grep Adium, wiem, wiem…
ale Panie… po co ubijac? mam specjalnie przygotowany applescript, ktory rozlacza mi wszystkie konta bez mordowania procesu - jakies bardziej humanitarne mi sie to wydaje :P
Żadne niehumanitarne. Taka jest kolej rzeczy :]