now loopin’: Prodigy - Funky Shit (mulder Exclusive)
Przybilem pionę Dominowi, wrzuciłem słuchawki w uszy i odpaliłem Ganja Kru feat. Natalie Imbruglia - Smoke, czekając na zielone światło na przejściu dla pieszych. Klasyk. Kawałek, ktory dostałem wiosną od Quazi’ego na pierwszym roku studiów. Zielone. Slalom pomiędzy psimi kupami na Boh. Getta Warszawskiego. Przejście dla pieszych na skrzyżowaniu z Al. Piastów. Next. Ipod wylosował Prodigy - Funky Shit (mulder Exclusive). Oh my god! I wtedy właśnie do mnie dotarło. Rozpięta kurtka, temperatura, ten specyficzny sposób w jaki promienie słońca padają na ulicę. Rany, rety, wiosna! Nareszcie koniec tej jebanej zimy. Co prawda do 21.03.WTC+6 jeszcze trochę zostało… Wyszedłbym na spacer. Długi spacer. Z całą nową muza wepchniętą do ipoda. Ale akurat dzisiaj przyszła paczka od Dox’a wypchana grami na x’a… -_-
Jutro obowiązkowe szlajanie się.