now loopin’: Pezet/Noon - Te Same Dni, Te Same Sny
iTunes sam wylosował. Chciałbym wrócić do tamtych czasów, kiedy miałem 16/17lat, tamtej muzy, tamtego designu, którym strasznie się jarałem, moich guru z tamtych lat, czasów bez kart kredytowych, bez domen, do życia na 56kbps - wtedy było zajebiście.
now loopin’ : Santogold - Say Aha
Swoja drogą, po ostatnich przygodach z tumblr’em, twitter’em, blip’em i im podobnym, dziwnie się czuję musząc dodatkowo wymyślać tytuły wpisów… No i muszę oduczyć się pisania <140 znakowych postów…
now loopin’: Weird All Wrong - Nothing At All
Wracam tu zawsze, kiedy zaczyna się robić kiepsko. Tym razem nie jest inaczej… Przejebane. Bardzo przejebane.
now loopin’: Muchy - Czarny śnieg
Piątek. Południe.
CUBE: to co z muchami?
pixel: nadal brakuje mi jednego kawałka :P
CUBE: może nie dostałeś go dlatego, że byłeś niegrzeczny? :P
pixel: heh, bardzo śmieszne :P
Piątek. Południe + 30minut.
CUBE: to co z muchami?
pixel: :? no mowiłem przecież…
CUBE: ale ja pytam o koncert
pixel: o kurwa! to dzisiaj? :O
CUBE: ano
Piątek. Wieczór. Godzina przed “oficjalnym” rozpoczęciem koncertu.
CUBE: Przeprowadziłem się na Lewobrzeże i na złośc robią mi wszystkie koncerty na Prawym Brzegu.
Piątek. Wieczór. Pół godziny przed oficjalnym rozpoczęciem koncertu. Szatnia.
Pani szatniarka: Panowie są razem?
CUBE: Nie na codzień.
Wypadałoby coś o Muchach napisać, prawda? Wrzuć na głośniki, a ja Ci coś opowiem. PR3 Polskiego Radia uznał ich za odkrycie roku, Machina nazwała ich “nadzieją”, a internauci wybrali ich najlepszym zespołem bez kontraktu. Inspirują się The Smiths, Joy Division, Guided By Voices, My Bloody Valentine, Davidem Bowie, czy And You Will Know Us By The Trail of Dead. Muchy to typowo polski przypadek fajnego zespołu, który przeżył niemiłe spotkanie z rzeczywistością. Od założenia zespołu do wydania płyty upłynęły trzy lata. Początkowo wszystkie wytwórnie odrzuciły ich demo. Sprawy ruszyły się dopiero po odezwaniu się Stelmacha i akustycznym koncercie na antenie Trójki. Nagrali singiel “Miasto Doznań”, udzielili się na składankach “Offensywa” i “Offensywa2″ i wtedy właśnie do wytwórni dotarło, że umoczyły sprawe.
now loopin’: Arctic Monkeys - I Bet You Look Good On The Dancefloor
Poniedziałek. 8:50. Idąc do pracy spoglądam na ludzi mijanych na ulicy i wszyscy wyglądają na podejrzanie szczęśliwych. Przypominam, poniedziałek. Nie, żebym ja nie był, bo idąc słucham sobie AM i podśpiewuję fragmenty tekstów. Tylko w tych wszystkich ludziach coś mi nie pasuje…
now loopin’: Razorlight - Up All Night
Gdyby Ciebie też (jak co poniektórych ostatnio) interesowało co zamiast spać robię o 02:15 nad ranem, odpowiadam: pranie. Ciemne, żeby być precyzyjnym.
now loopin’: NOT - Świnie w kosmosie
Zaczynam się przyzwyczajać do tego, że dowiaduję się ciekawych rzeczy w dziwnych miejscach, niewytlumaczalnym zbiegiem okoliczności, niespodziewanie. Bo wyobraź sobie, że odzieram z folii pudełko plyki NOT (i płyta i wykonawca nazywają się NOT, więc tylko od Ciebie zależy na co wskazuje ostatnie słowo przed otwarciem tego nawiasu), a tam coś na kształt małego flyer’a, który radośnie mi ogłasza, że Husky w 2006 roku wydało nową płytę. I gdyby nie ta mała mistyfikacja wszechświata, moje uszy pewnie jeszcze długo żyłby w błogiej nieświadomości…
A gdyby jakimś cudem tak się złożyło, że Ewa to czyta, to jeszcze raz dziękuję za płyty :)
now loopin’: Shyfx & Tpower - Thesystem Eq
Pierre Belmondo obchodzi dziś swoje czwarte urodziny. Kim jest Pierre? To pionier antygrawitacji. Geniusz, który zmieni świat. Za 16 lat zostanie wybrany przewodniczącym Europejskiej Fundacji ds. Badań Nad Antygrawitacją (European AG research), skupionej nad stworzeniem antygrawitacyjnych środków transportu. Jedenaście lat później jego zespół na Pustyni Nevada przedstawi pierwszy pojazd antygrawitacyjny. To dzięki jego pracy w 2044 założone zostanie F3600 - Komisja Wyścigów Antygrawitacyjnych…
now loopin’: Moby - Flower
Ostatnio policzyłem w ilu miejscach mam zapisywaną historię swoich konwersacji via IM/SMS (posortowane pod względem używalności):
- - maszyna w domu
- - maszyna w pracy
- - telefon
- - laptop
- - serwer uczelniany
Cytowanie dawnych rozmów nie jest już takie łatwe i przyjemne… Ale ja nie o tym. Mialem wczoraj zajebisty pomysł. Tak zajebisty, że aż się nim podzieliłem, żeby go nie zapomnieć. Jest 01:55AM, a ja się wkurwiam, bo osoba z którą o tym rozmawiałem już śpi. Tak samo zresztą wszystkie maszyny w pracy i nie ma żadnych szans, by dobrać się do tego przed nadejściem poranka. Kurwa!
M. in. dlatego właśnie moje domowe laboratorium jest otwarte całą dobę i można się do niego dostać z każdego miejsca na świecie.
now loopin’: Damien Rice - Woman Like A Man (Live, Unplugged)
Już dawno nie oblałem się colą w tak debilny sposób, jak przed chwilą…